Monday, September 21, 2009

Warszawa Główna

Niczym młodzież alternatywna zwana potoczenie akademicko-studencką, podążając za instrukcjami z netu i wskazówkami na filarach, odwiedziliśmy zapomnianą stację Warszawa Główna.

Padaka totalna zaraz obok muzeum kolejnictwa i alejek z jego eksponatami, rozpieprzone perony które mogłyby spokojnie przejąć, razem z Ochotą i Zachodnim, ruch z Centralnego na czas jego [zapewne] niedoszłego remontu.

Co najlepsze, światła na peronach około 19 zapalają się, tak wygląda w Warszawie oszczędność energii ha!

Wraki o których można poczytać na necie, aktualnie służą żulom, cwelom i inny dresom za świetną melanżownię. Ja oczywiście widzę tylko jedno wykorzystanie miejscówki - street spot. Perony po oczyszczeniu i wstawieniu przeszkód zamienią się na hybrydę Shimy z Brooklyn banksami, a przy wagonach można zaaranżować zajebistą sesję z wallride'mi.

To już druga "nieznana" i potencjalna miejscówka. Pierwszą "skateplazą" może być masarnia na pradze.

Cholera, poczułem się jak ci penetratorzy, którzy potem przeżywają wrażenia z takich wypadów dniami i nocami. SO EKSAJTIN, SO DIRTYY!

P.S.
Punk rock, całe życie...oczywiście!

zdjęcia, modnie z komóry:


Hakim Bey, specjalnie na koniec!
AVE CHAOS, AVE PUNK ROCK !