Padaka totalna zaraz obok muzeum kolejnictwa i alejek z jego eksponatami, rozpieprzone perony które mogłyby spokojnie przejąć, razem z Ochotą i Zachodnim, ruch z Centralnego na czas jego [zapewne] niedoszłego remontu.
Co najlepsze, światła na peronach około 19 zapalają się, tak wygląda w Warszawie oszczędność energii ha!
Wraki o których można poczytać na necie, aktualnie służą żulom, cwelom i inny dresom za świetną melanżownię. Ja oczywiście widzę tylko jedno wykorzystanie miejscówki - street spot. Perony po oczyszczeniu i wstawieniu przeszkód zamienią się na hybrydę Shimy z Brooklyn banksami, a przy wagonach można zaaranżować zajebistą sesję z wallride'mi.
To już druga "nieznana" i potencjalna miejscówka. Pierwszą "skateplazą" może być masarnia na pradze.
Cholera, poczułem się jak ci penetratorzy, którzy potem przeżywają wrażenia z takich wypadów dniami i nocami. SO EKSAJTIN, SO DIRTYY!
P.S.
Punk rock, całe życie...oczywiście!
zdjęcia, modnie z komóry:




































